sobota, 11 lutego 2017

Autografy - Karl Geiger

Hejka Kochani :)
Witam was w ten piękny słoneczny dzień! Po porannych emocjach związanych z konkursem w Sapporo, przyszedł czas na krótki wpis tutaj. Właśnie.. kto oglądał? Zdołaliście się zbudzić tak wcześnie i to jeszcze w sobotę? Jestem ciekawa, bo ja miałam z tym małe problemy, ale stwierdziłam, że skoro prawdopodobnie odpuszczę konkurs o 2 w nocy, to zobaczę chociaż ten dzisiejszy poranny :)
Bardzo cieszę się ze zwycięstwa Maćka! Dodatkowo to jego pierwsza wygrana, więc to na pewno cieszy podwójnie. Powoli zaczynam również przekonywać się do osoby Petera Prevca, więc.. chyba świat się kończy :D
No i oczywiście na najniższym stopniu podium znalazł się dziś Stefan Kraft, który jest moim ulubionym skoczkiem z całego dzisiejszego podium :)

Zostawiam bieżące sprawy i przechodzę już do prezentacji autografu. Bohatera dzisiejszego wpisu wybrałam nie przypadkowo. Karl Geiger, niemiecki skoczek, obchodzi dziś swoje kolejne urodziny! Czego mu życzyć? Przede wszystkim sukcesów, spełnienia marzeń, no i zdrowia. Aa! I jeszcze wielu udanych imprez! :D
Karta prezentuje się tak:




Otrzymałam ją po napisaniu na mail Viessmanna. 
Długo nie czekałam, trochę ponad dwa tygodnie :) 




Posiadam również taki oto podpis Karla na kartce, zdobyty podczas LGP 2016 w Wiśle :) 





Tyle Kochani na dziś ode mnie :) Widzimy się.. prawdopodobnie za tydzień przy okazji urodzin kolejnego niemieckiego skoczka. Teraz obrałam taki system, że autografy będą pojawiać się w okolicach urodzin skoczków. Myślę, że dzięki temu będę mieć to fajnie uporządkowane :) 
Pozdrawiam! 

12 komentarzy:

  1. Fajny ten system, podoba mi się :D Oj imprezy to co on lubi :D Gratuluję ;) Zapraszam na nowy post: http://autografyzuzy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zwlokłam się z łóżka bez najmniejszego problemu, mam też nastawiony budzik na 1:30, także myślę, że jutrzejsze zawody też obejrzę (a przynajmniej część, dopóki nie zasnę :D).
    Dzisiejsze zawody oceniam dobrze. Super, że wygrał Maciek, na pewno bardziej go to zmotywuje. Szkoda mi Kamila, bo widać jaki był smutny po drugim skoku. Ale jutro też jest dzień i mam nadzieję, że będzie lepiej.
    Co do Petera.. Cóż, ja jeszcze się do niego nie przekonałam, ale być może kiedyś mi się uda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki w takim razie, żebyś nie zasnęła! :)

      Usuń
  3. jestem typową sową-także dużo mneijszym wyzwaniem jest dla mnie oglądanie o 2 niż 8:30 ;) ale byłam dzielna i wstałam dzisiaj-warto było!

    Gratuluje autografu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie trochę odwrotnie, ale.. czego się nie robi dla skoków, prawda? :)

      Usuń
    2. oczywiście! Drugi konkurs zaliczony :D

      Usuń
  4. Super post i autograf, gratuluję :))
    http://ski-jumping-polska.blogspot.com/2017/02/97-denis-kornilov.html

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja, żeby broń Boże nie przegapić nocnego konkursu, po prostu na niego czekałam. Wcale nie usypiałam. Po nim natomiast również miałam kłopot zasnąć, tak to jest z hymnem w uszach. Nie żałuję, choć z rana czułam się kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje autografu
    Zapraszam do mnie na serie z autografami cos nowego
    http://skok2001.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń