niedziela, 8 stycznia 2017

FIS Cup Zakopane 2017 - relacja z wyjazdu.

Hejka Kochani!
Dziś przychodzę do was z relacją z mojego wyjazdu na zawody FIS Cup do Zakopanego. Zacznę jak zwykle, czyli od początku :)
FC składał się z dwóch dni, jednak je jechałam tylko na jeden.
Musiałam wstać o godzinie 3 nad ranem. Było to naprawdę wyzwanie, gdyż poprzedniego wieczora kompletnie nie mogłam zasnąć. Gdy wreszcie mi się to udało przed 1.. za około dwie godziny trzeba było już wstać. Najpierw dotarłam na przystanek autobusowy, na którym potwornie zmarzłam, a potem dość szybko dojechałam na krakowski dworzec, więc miałam chwilę by się zagrzać. O godzinie 5:50 odjeżdżał mój autobus do Zakopanego, w którym całą drogę marzłam. Trochę cieplej zrobiło się może w okolicach Nowego Targu, a tak to cały czas wiało mi zimnym powietrzem. Kilka minut po ósmej byłam już w stolicy polskich Tatr. Gdy tylko wyszłam z autobusu miałam ochotę się rozpłakać. Ja, której nawet latem jest zimno, miałam spędzić kilka najbliższych godzin na tym mrozie? Idąc w stronę skoczni cały czas powtarzałam sobie, że nigdy więcej. Ale.. gdy tylko moim oczom ukazał się przepiękny narciarski obiekt, zrobiło mi się mega cieplutko! Na serduszku oczywiście, bo żadnej innej części ciała nie czułam. Widząc rozgrzewających się skoczków czułam się naprawdę jak w domu. Po wejściu na skocznię spotkałam bardzo miłych Panów ochroniarzy. Wspominam o tym, bo to naprawdę rzadkość. Kto bywa na skokach to wie, jak jest. Od razu kupiłam sobie bilet, żeby nie było takiej sytuacji jak podczas MP i czekałam przed wejściem na koleżankę.
W międzyczasie spotkałam kolejną znajomą osóbkę, Paulinę, która również prowadzi bloga. Bez sensu było wchodzenie na skocznię, dlatego posiedziałyśmy i poplotkowałyśmy w budynku.. skoczni? Myślę, że można tak to nazwać. Ważne, że było ciepło! Trening również sobie odpuściłyśmy, bo cały czas czekałyśmy na Justynę, która dotarła dopiero na pierwszą serię konkursową. Uwierzcie, że stojąc na tym mrozie podczas całej setki zawodników, zrobiłam się jak sopel lodu.. Nawet nie wiem dokładnie ile stopni było, ale na pewno nie było to kilka poniżej zera.. raczej kilkanaście! Jak nie ponad 20..
Po pierwszej serii oczywiście 'uciekliśmy' się zagrzać i dopiero pod koniec drugiej wyszliśmy. Po zawodach odbyła się dekoracja najlepszych zawodników. Potem szybkim krokiem przeszłam na dworzec i o 14:50 wyjechałam w drogę powrotną.
Mimo tego, że potwornie zmarzłam to warto było jechać! Przywiozłam tylko dwa autografy i parę zdjęć, bo zbyt długo nie mogłam utrzymać nic w dłoniach, które bez rękawiczek marzły po pięciu sekundach.
Serdecznie dziękuję Paulinie, Justynie i Przemkowi za dotrzymywanie towarzystwa :)

Wyniki sobotniego konkursu: 
1. Ulrich Wohlgenannt (AUT)
2. Killian Peier (SUI)
3. Andrzej Stękała (POL)
4. Jaka Hvala (SLO)
5. Rok Tarman (SLO)
6. Gregor Deschwanden (SUI)
7. Philipp Raimund (GER)
8. Ziga Jelar (SLO)
9. Juken Iwasa (JAP)
10. Patrick Kogler (AUT)
---
11. Dominik Kastelik
15. Paweł Wąsek
15. Przemysław Kantyka
34. Krzysztof Miętus
37. Stanisław Biela
40. Łukasz Bukowski
40. Dawid Jarząbek
46. Krzysztof Leja
53. Damian Skupień
55. Artur Kukuła
59. Bartosz Czyż
60. Dawid Krupa
71. Tomasz Pilch
72. Łukasz Rutkowski
75. Jakub Kot
85. Kacper Juroszek
86. Jakub Jurosz
95. Mateusz Staszel
97. Szymon Jojko

Wyniki niedzielnego konkursu: 
1. Ulrich Wohlgenannt (AUT)
2. Matjaz Pungertar (SLO)
3.Timi Zajc (SLO)
4. Maksim Sergeev (RUS)
5. Ziga Jelar (SLO)
6. Rok Tarman (SLO)
7. Jaka Hvala (SLO)
8. Krzysztof Miętus (POL)
9. Killian Peier (SUI)
10. Paweł Wąsek (POL)
---
11. Dominik Kastelik
11. Andrzej Stękała
14. Dawid Jarząbek
30. Stanisław Biela
38. Krzysztof Leja
39. Przemysław Kantyka
39. Jakub Kot
50. Tomasz Pilch
52. Artur Kukuła
56. Łukasz Rutkowski
57. Bartosz Czyż
60. Damian Skupień
62. Kacper Juroszek
66. Dawid Krupa
77. Łukasz Bukowski
85. Jakub Jurosz
95. Szymon Jojko
96. Mateusz Staszel










Kolejnym moim wyjazdowym przystankiem będzie Wisła, gdzie wybieram się już w najbliższy czwartek! Trzymajcie kciuki, żeby było choć trochę cieplej :) 
Pozdrawiam! 

11 komentarzy:

  1. Hej! Bardzo mi się podoba to zdjęcie w tle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Bardzo ciekawa relacja! I oczywiście piękne zdjęcia! Miłej zabawy w Wiśle :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Długo zbierałam się tutaj z komentarzem... Ale już jestem :)

    Boże! Jak ja Ci zazdroszczę!!! Ja też chcę do Wisły i do Zakopca!! A akurat tak się składa, że studentom (zaocznym) zaczęła się już sesja! I albo zawalę studia, ale będę się dobrze bawić na skokach... Albo... Będę się świetnie bawić na egzaminach -,- Moje rozgoryczenie sięga zenitu :( Ale nie odpuszczę! Kiedyś na pewno pojadę! Jak nie do Polski... to do jakiegoś innego sąsiadującego kraju :) Marzy mi się Planica *_* A po drodze do Planicy jest co? ;D Innsbruck np. Villach ;D hihihi ^^

    Bardzo ładnie napisana relacja :) Aż chce się czytać

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również marzy się Planica.. może wybierzemy się razem? I to wszystko po drodze odwiedzimy, co? :)

      Usuń
  4. Świetna relacja :D Super, że mogłyśmy się spotkać i porozmawiać. Naprawdę dziękuję za dotrzymanie towarzystwa. Było ciężko z powodu zimna ale mamy wspaniałe wspomnienia i to jest najważniejsze.
    Zapraszam do siebie!
    http://ski-jumping-polska.blogspot.com/2017/01/relacja-z-zawodow-fis-cup-zakopane-2017.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne zdjęcia i fajna relacja :)
    http://autografymartynyautografy.blogspot.com/2017/01/akredytacja-damian-lasota.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa relacja i ładne zdjęcie, tylko szkoda że tak mało :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę jesteś fanką skoków,skoro nie odpuszczasz nawet takich "III ligowych" zawodów jak FIS Cup (a jeszcze było tak zimno;)

    OdpowiedzUsuń