niedziela, 27 listopada 2016

PŚ Kuusamo 2016

Hej, hej :) 

Witam was Kochani w pierwszym skokowym wpisie tego sezonu! Jestem bardzo ciekawa jak wy czujecie się po tym weekendzie zawodów. Wszystko odpowiada? :) 


Powiem wam, że strasznie nie mogłam się doczekać. Czas od marca niesamowicie mi się dłużył i gdyby nie inne zawody po drodze, typu LGP czy LPK to chyba bym oszalała. Ale najważniejsze, że zima już z nami. Oczywiście taka skokowa zima, bo za oknem raczej szaro i deszczowo.

Jak wiadomo Ruka to nieodłączne problemy z wiatrem. Ale wyobrażacie sobie moje zaskoczenie, kiedy widziałam najpierw czwartkowe treningi, potem kwalifikacje, które przebiegały bez przerw? Chyba jednak odczarowaliśmy Rukę, albo jednak działało to super drogie coś, co chroniło od wiatru.

Czwartkowe kwalifikacje oglądałam z wypiekami na twarzy! To było coś niesamowitego, móc znów zobaczyć swoich ulubieńców na śniegu. Paru skoczków mnie dość mocno zaskoczyło, ale chyba o to właśnie chodzi w skokach. Mają być między innymi nieprzewidywalne. Bardzo zaskoczyli mnie Polacy. Nie, żebym nie wierzyła w nich, ale.. wiele razy było tak, że forma z lata nie przekładała się na zimę. A tu proszę! Oby tak dalej, Panowie :) 

Teraz czas się przyznać, że piątkowy konkurs zupełnie mnie nie cieszył. Nie mam pojęcia czemu tak się stało, ale oglądałam bez większych emocji. Wiem, jakie było tego podłoże, ale sądziłam, że kiedy zobaczę skoki na ekranie to mi przejdzie. Jednak nie.. No ale cóż, bywa i tak. 
Zawody wygrał młody Domen Prevc, na drugim miejscu był Severin Freund, a trzeci Peter Prevc. Podium podobało mi się w zasadzie tylko w 1/3. Nie darzę sympatią Słoweńców, a braci Prevc już w szczególności.
Najlepszy z Polaków, Maciej Kot, był piąty. 


Podczas sobotniego konkursu mój humor już znacznie się poprawił. Nawet rzucałam popcornem w telewizor i krzyczałam, że sędziowie do d... skoro nie podnoszą belki, widząc te słabiutkie skoki zawodników na początku. 
No ale cóż.. musi być i tak. Szczerze ucieszyłam się, że Severin zajmował pierwsze miejsce po pierwszej serii. Już wtedy wiedziałam, że wygra, bo.. innej opcji nie było :) 
Podium uzupełnili także Daniel Andre Tande i Manuel Fettner. 
Trochę szkoda mi Maćka, ale mam nadzieję, że wyciągnie wiele z tych zawodów. 

Wyniki piątkowego konkursu: 
1. Domen Prevc (SLO) 
2. Severin Freund (GER) 
3. Peter Prevc (SLO) 
4. Manuel Fettner (AUT) 
5. Maciej Kot (POL)
6. Karl Geiger (GER) 
7. Markus Eisenbichler (GER) 
8. Andreas Kofler (AUT) 
9. Stefan Kraft (AUT) 
10. Vincent Descombes Sevoie (FRA)
---
16. Dawid Kubacki (POL) 
17. Piotr Żyła (POL)
26. Kamil Stoch (POL) 
27. Stefan Hula (POL) 


Wyniki sobotniego konkursu: 
1. Severin Freund (GER) 
2. Daniel Andre Tande (NOR) 
3. Manuel Fettner (AUT) 
4. Stefan Kraft (AUT) 
5. Vincent Descombes Sevoie (FRA)
6. Andreas Kofler (AUT) 
7. Peter Prevc (SLO) 
8. Maciej Kot (POL)
9. Karl Geiger (GER) 
10. Michael Hayboeck (AUT) 
---
11. Piotr Żyła (POL) 
14. Dawid Kubacki (POL)
22. Kamil Stoch (POL) 


Na kolejne zawody przeniesiemy się do Klingenthal (3-4 grudnia). Fajnie byłoby ujrzeć jakiegoś Polaka na podium. A jeszcze lepiej usłyszeć hymn Polski :) 
Chociaż.. wszystko wszystkim, ale moim numerem jeden w tym sezonie jest Markus Eisenbichler. Lubię go od LGP w Wiśle w zeszłym roku i zawsze podwójnie dmucham mu pod narty :D

Tyle Kochani ode mnie. To mój pierwszy tego typu wpis, więc bądźcie wyrozumiali :)
Do zobaczenia przy okazji kolejnego! 
Pozdrawiam! ;) 



piątek, 18 listopada 2016

Kalendarz Pucharu Świata 2016/2017

Hejka Kochani! :)
Do rozpoczęcia sezonu pozostał już tylko tydzień! Kto się nie może doczekać?
Ja bardzo! Dlatego dziś przychodzę do was z kalendarzem. Jasne, że można go znaleźć na prawie każdym skokowym portalu, ale postanowiłam również napisać słówko o niektórych konkursach.

25-26 listopada 2016 - Kuusamo - wiadomo inauguracja sezonu, ale to konkursy, których najbardziej się obawiam. Dlaczego? No chyba każdy wie, że tam z pogodą różnie bywa. Ale bądźmy dobrej myśli, że w tym roku wszystko pójdzie zgodnie z planem :)

3-4 grudnia 2016 - Klingenthal

10-11 grudnia 2016 - Lillehammer - to moja druga ulubiona skandynawska skocznia, zaraz po Oslo, więc cieszę się, że akurat tam zostały przeniesione zawody z Niżnego Tagiłu (jak to odmienić? xd).

17-18 grudnia 2016 - Engelberg - lubię te zawody. Czuć już taką świąteczną atmosferę :)

30 grudnia 2016 - Oberstdorf

1 stycznia 2017 - Garmisch-Partenkirchen

4 stycznia 2017 - Innsbruck - to moje ulubione zawody Turnieju Czterech Skoczni. Kocham Austrię, kocham Innsbruck, więc nic dziwnego, że nie mogę się doczekać. Ten dzień wypada zazwyczaj w tygodniu, więc czasami odpuszczałam sobie szkołę, żeby móc je oglądać :)

6 stycznia - Bischofshofen 

14-15 stycznia 2017 - Wisła - na te zawody również czekam z niecierpliwością. W tym roku pierwszy raz wybieram się do Wisły na PŚ. Byłam latem, ale zimą - nigdy. Mam nadzieję, że atmosfera jest równie niesamowita :)

21-22 stycznia 2017 - Zakopane - tych konkursów także nie mogę się doczekać! To już raczej tradycja, że jestem w Zakopanem i w tym roku również się tam pojawię.

28-29 stycznia 2017 - Willingen 

4-5 lutego 2017 - Oberstdorf 

11-12 lutego 2017 - Sapporo 

15-16 lutego 2017 - Pjongczang 

11-12 marca 2017 - Oslo 

14 marca 2017 - Lillehammer 

16 marca 2017 - Trondheim 

18-19 marca 2017 - Vikersund 

24-26 marca 2017 - Planica 

W tym sezonie czekają nas jeszcze Mistrzostwa Świata, które odbędą się w Lahti w dniach 22 lutego - 5 marca.


Jestem okropnie ciekawa niektórych skoczków. Wiadomo.. będę mocno trzymać kciuki za Polaków, ale jestem również ciekawa jak poradzą sobie inni, którzy latem spisywali się całkiem nieźle.
Tak, jak wspomniałam wcześniej, będę na zawodach w Wiśle, w Zakopanem, ale to nie koniec moich skokowych wyjazdów. Planuję również pojawić się na zawodach FIS Cup w Zakopanem, który odbędą się 7 i 8 stycznia oraz.. jak możliwości pozwolą 11 i 12 marca na Pucharze Kontynentalnym również w Zakopanem :)

To by było na tyle w dzisiejszym wpisie. Kolejny pewnie będzie dotyczył już pierwszych zawodów w Kuusamo.
Pozdrawiam Justynę i Ewelinę - pamiętajcie dziewczyny, że liczę na was tej zimy! :D
Aa! I pozdrawiam Klarę, bo.. na Ciebie też liczę Kochana internetowo :D
Trzymajcie się Kochani! :)

sobota, 12 listopada 2016

Autografy - Philipp Aschenwald

Hejka Kochani! :)
Skoki coraz bliżej! Kto odlicza? Ja już niemalże godziny :D
Wszystko z tego powodu, że parę dni przed rozpoczęciem sezonu mam urodziny, także.. liczę na prezent od swoich ulubionych Panów! ;)

Jeżeli już jesteśmy przy urodzinach, to bohatera dzisiejszego wpisu wybrałam nie bez powodu. Otóż Philipp obchodzi dziś swoje kolejne urodziny! Życzymy mu oczywiście wszystkiego, co najlepsze! :)
Posiadam tylko jedną jego kartę, którą otrzymałam na LGP w Wiśle. Planuję również napisać list do Philippa, ale na razie cierpię na kuponowe braki.. Może jakoś na wiosnę mi się uda, więc na pewno zrobię aktualizację, jeżeli otrzymam coś nowego :)
Karta prezentuje się tak:





Jeżeli chodzi o moje plany wpisowe to za tydzień (najprawdopodobniej w piątek) pojawi się post z kalendarzem nadchodzącego sezonu skoków. Napiszę trochę swoich przemyśleń i postaram się to ogólnie jakoś ładnie zrobić :) 
Pozdrawiam Justynę! Uwielbiam Cię za tą naszą, w zasadzie Twoją, małą wpadeczkę z adresem :D 
Udanego tygodnia wszystkim! 
Pozdrawiam! ;) 

niedziela, 6 listopada 2016

Autografy - Maciej Kot

Hej, hej! :) 
Postanowiłam się dziś do was odezwać pomimo tego, że nie najlepiej się czuję.. Chyba dopadła mnie jakaś grypa, choć poza gorączką i bólem głowy nic innego mi nie dolega. Ale takie są właśnie uroki jesieni. I to brzydkiej jesieni. Jest szaro, zimno i niedawno nawet sypnęło śniegiem. Z racji tego, że dziś niedziela, stwierdziłam, że nie spędzę całego dnia w łóżku tylko już rano zmobilizowałam się, by wstać i ogarnąć sobie parę rzeczy na przyszły tydzień. 
Tak, jak możecie zorientować się tytule, przychodzę dziś do was z autografami Maćka Kota. Trochę tego mam, także może od razu zacznę pokazywać, żeby nie przedłużać tego i tak pewnie dość długiego wpisu :) 






Pierwsza karta pochodzi z Polskiego Związku Narciarskiego. Zdobyłam ją, pisząc do nich list. Na odpowiedź czekałam półtora miesiąca, ale warto było, bo w środku znalazłam masę ciekawych kart. Do listu dorzuciłam również kopertę ze swoim adresem i znaczkiem. Ze wszystkich kart Maćka, ta jest moją ulubioną, bo po prostu bardzo mi się podoba :) 






Druga karta pochodzi z LGP w Wiśle, przypuszczam, że z 2015 roku. Ale więcej nie powiem, bo nie pamiętam :)
Dodam tylko, że niedługo się z nią rozstaję, bo wędruje do Justyny, której właśnie tej karty brakowało w kolekcji. Mam dobre serducho! Pozdrawiam Cię serdecznie Kochana! ;)






Kolejną kartę Maćka otrzymałam od mojej super koleżanki Oli, którą serdecznie pozdrawiam i dziękuję za wszystkie autografy, którymi się ze mną podzieliła! :)






Ostatnia karta pochodzi również z LGP w Wiśle, ale wydaje mi się, że z tego roku. Wnioskuję to po osiągnięciach z tyłu, ale.. możecie mnie oświecić, jeśli się mylę :) 







Posiadam również trzy podpisy Maćka na kartkach, ale nie pytajcie po co mi tyle tego, bo nie mam pojęcia :D
Zbieram, zbieram.. a może komuś się przyda.
Pierwszy podpis to Letnie MP w Szczyrku w 2015 roku, drugi to LGP 2015, a trzeci to Letnie MP w Wiśle w 2016 roku. 




To wszystko Kochani na dzisiaj. Mam nadzieję, że się podobało. W razie jakichkolwiek pytań jestem do dyspozycji :) 
Trzymajcie się cieplutko i do następnego! 
Pozdrawiam! ;)