środa, 28 września 2016

LPK - relacja z wyjazdu do Wisły.

Hej Kochani!
Wróciłam! Po całym tygodniu w Wiśle i weekendzie ze skokami czas wrócić na ziemię.
W zasadzie to nie wiem od czego zacząć. Nigdy nie pisałam żadnej relacji. Może najprościej będzie od początku :)
Do Wisły wyjechałam w środę. W ostatniej chwili zdążyłam na autobus, bo Kraków to wieczne remonty, a co za tym idzie potworne korki! Po drodze, jak zwykle małe opóźnienie, a Wisła.. cała mokra! Padało i to bardzo..
Środę i czwartek miałam zaplanowane na takie luźne zwiedzanie, więc nic specjalnego się nie działo.
W piątek z samego rana pobiegłam na skocznię, gdzie trenowali Polacy, więc popatrzyłam chwilę na trening, a potem pojechałam do centrum.

Sobota to jedno wielkie zawirowanie! Rano pojawiłam się na oficjalnym treningu, udało mi się zrobić trochę fajnych zdjęć ze skoczkami. Po treningu było kilka godzin do konkursu, więc jakoś trzeba było sobie ten czas zorganizować. I w tym miejscu serdecznie pozdrawiam i zarazem dziękuję Justynie za dotrzymanie mi towarzystwa. Było mi naprawdę mega miło!
Chwilę przed rozpoczęciem serii próbnej pojawiłyśmy się z powrotem na skoczni. Całe zawody oglądałam "z dołu" czyli stałam przy barierkach, obok których przechodzili skoczkowie,
I tak.. gdy potrzebowałam jakieś zdjęcie, Justyna zatrzymywała skoczków i kierowała ich do mnie :D
Konkurs był po południu, więc niestety musiałam wracać do domu, gdy było już całkiem ciemno, a tego, szczerze mówiąc, trochę się boję xD

W niedzielę trzeba było naprawdę wcześnie wstać, żeby na 8:30 pojawić się na skoczni. Ale czego się nie robi dla skoków, prawda? :)
Tym razem jednak zawody postanowiłam oglądać z trybuny A3, gdzie również zrobiłam mnóstwo zdjęć i zdobyłam parę autografów.
Po zakończonym konkursie znów podeszłyśmy pod barierkę "na dole", gdzie przechodzili skoczkowie po dekoracji na podium i właśnie tam dostałam kwiaty od Daniela Hubera, który wywalczył drugie miejsce :)

Markus Eisenbichler - skoczek, którego od dawna bardzo lubię i któremu ogromnie kibicowałam i naprawdę szczerze gratuluję mu niedzielnej wygranej! Jest bardzo pozytywnym, cierpliwym i fajnym zawodnikiem :)

Z Wisły odjeżdżałam we wtorek, więc w poniedziałek zrobiłam małe, "pamiątkowe" zakupy i pożegnałam się z miastem :)

Kochani, nie wiem jak wyszła ta relacja, bo tak naprawdę pierwszy raz pisałam coś takiego.. Ale mam nadzieję, że miło się czytało :)
Kolejne niesamowite skokowe wspomnienia zostają zapisane w mojej głowie! :)


Podium sobotniego konkursu:
1. Davide Bresadola (ITA)
2. Domen Prevc (SLO)
3. Jan Ziobro (POL)

Podium niedzielnego konkursu:
1. Markus Eisenbichler (GER)
2. Daniel Huber (AUT)
3. Alex Insam (ITA)






Kolejny wpis powinien się pojawić około piątku :) 
Pozdrawiam! 

wtorek, 20 września 2016

Podwójne urodziny i mój wyjazd.

Hej, hej! :) 
Tak, jak mówiłam, kolejny wpis nie dotyczy autografów. W przerwie między zakupami, a pakowaniem, postanowiłam się do was odezwać. 

Pierwsza kwestia: Urodziny! 
Peter Prevc - skoczek, którego naprawdę średnio lubię (żeby nie powiedzieć wcale xd), jak zresztą każdego Słoweńca, obchodzi dziś swoje kolejne urodziny. To, że kogoś nie lubię, nie znaczy, że będę mu źle życzyć. Szanuję go jako sportowca i życzę mu równie wysokich lotów i wspaniałej formy, co do tej pory :) 
Stefan Horngacher - nasz nowy trener, również obchodzi dziś swoje urodziny. Jak do tej pory super sobie radzi z kadrą, ale chyba więcej będzie można powiedzieć po sezonie zimowym. Powszechnie wiadomo, że zimą różnie bywa :) 

Druga kwestia: Wyjazd na LPK do Wisły. 
Już w najbliższy weekend Letni Puchar Kontynentalny zawita do Wisły. Ja z tym pięknym miastem przywitam się już jutro. Chyba mogę powiedzieć, że to taki spontaniczny wyjazd, bo po LGP miałam już nigdzie w tym roku nie jechać, ale.. skoro jest okazja i mam możliwość to czemu nie. Mam nadzieję, że tym razem moja noga nie "nawali" i będę mogła w pełni cieszyć się górami i skokami. 
Dajcie znać, z kim się widzę pod skocznią :) 
W Wiśle zostaję do wtorku, więc mam nadzieję, że trochę odpocznę, bo po powrocie czeka mnie szukanie pracy. 

Ostatnio też zajęłam się autografowymi listami i trochę odpowiedzi już dostałam, więc będzie o czym pisać w kolejnych postach :) 

Chyba tyle ode mnie.. to miała być naprawdę szybka notka i taka jest. Po powrocie oczywiście zamieszczę relację z wyjazdu. 
Trzymajcie się Kochani! 
Pozdrawiam ;)



poniedziałek, 12 września 2016

Autografy - Andreas Wellinger

Hej, hej!
Od ostatniego posta minął tydzień i uwierzcie, że miałam pojawić się tutaj wcześniej, ale przez ostatnie dni kiepsko się czułam i tak jakoś wyszło. Dziś musiałam się jednak zmobilizować i pojechać w parę miejsc, więc postanowiłam odezwać się również do was z kolejnym autografem.
Specjalnie na prośbę Eweliny będzie to Andi Wellinger. Dlaczego? Już ona dobrze wie dlaczego :D
Modelka, Keine Zeit i te sprawy.. Pozdrawiam Cię, Kochana! ;)
A oto jak prezentują się karty i podpisy Andreasa w mojej kolekcji:


 

Pierwszą kartę otrzymałam po napisaniu na stronę Milka Ski Stars na Facebook'u. Na odpowiedź nie czekałam długo, ale konkretnie nie jestem w stanie powiedzieć ile, bo nie zapisałam tego, a ponieważ było to około rok temu, to nie mam tak dobrej pamięci. Na pewno nie dłużej niż kilka dni. 



 
 

Druga karta pochodzi już od samego Andreasa. Mój list z prośbą wysłałam do niego 16 lutego 2016r., natomiast odpowiedź przyszła 18 marca 2016r. Jak łatwo policzyć czekałam miesiąc i dwa dni, także nie jest to jeszcze tak długo. Do listu dołączyłam również kupon IRC. W kopercie od Andreasa oprócz kartki z autografem znalazłam jeszcze naklejkę, którą widzicie wyżej. Aktualnie ozdabia ona mój kalendarz. 


 

Karta wyżej pochodzi z LGP.. w Wiśle chyba w 2015r. Nie przypominam sobie, żeby w tym roku Andreas obdarował mnie tego typu kartą, więc to musiało być rok temu. 




Na koniec jeszcze taki oto podpis, który na pewno pochodzi z LGP 2015, bo wtedy właśnie miałam taki zeszyt :D Zdobyłam go (o ile się nie mylę) pod Hotelem Gołębiewski. 




Kochani, to by było na tyle dzisiaj. 
Postaram się, żeby następny wpis dotyczył jakiejś innej sprawy, a nie koniecznie autografów. 
Jeszcze jedna kwestia to adresy skoczków. Nie umieszczam ich tutaj, bo w większości są to adresy prywatne. A jeśli komuś bardzo zależy to niech się skontaktuje ze mną mailowo, bądź poszuka w innych źródłach :)
Pozdrowienia już były, więc pozostaje mi tylko życzyć wam udanego tygodnia! 
Trzymajcie się, buziaki ;)) 

niedziela, 4 września 2016

Autografy - Jakub Kot

Hejka Kochani! 
Dziś pierwszy wpis z cyklu 'Autografy". Długo zastanawiałam się kogo mam wybrać na bohatera swojego pierwszego wpisu i doszłam do wniosku, że będzie to najbardziej lubiany przeze mnie skoczek. Tak, tak.. Gdzieś czytałam, że niektórzy mają problem, czy zaliczyć go do skoczków, czy nie, no ale jeśli nie do skoczków, to gdzie? 
Swoją listowo-autografową przygodę rozpoczęłam właśnie od niego. Kilka razy miałam okazję do spotkań z nim, między innymi podczas Memoriałów Rajdowych w Wieliczce, w których startował Maciek, czy też LGP. 
Nie przedłużając, przechodzę do prezentowania kartek i podpisów Kuby :) 





Zdjęcie wyżej pochodzi z LGP 2015 w Wiśle. Wywołałam je specjalnie na tę okazję i podczas drugiego dnia zawodów, zaraz po wejściu Kuby na teren skoczni, udało mi się zdobyć podpis. Później ładnych kilka tygodni, jak nie miesięcy, zdobiło moje biurko :)



 

Kartkę Kuby z dedykacją i oryginalnym podpisem otrzymałam po wysłaniu listu na jego adres. Na odpowiedź czekałam trochę ponad miesiąc, bo prośbę wysłałam 19 sierpnia 2015 roku, a odpowiedź przyszła 30 września 2015. Swój list zazwyczaj pakuje w kopertę rozmiarów C5 (taką informację wyczytałam na opakowaniu), a drugą składam na pół i z przyklejonym znaczkiem oraz swoim adresem wkładam do środka tej większej. 



 

Kolejną kartkę, tym razem z samym autografem, dostałam od super koleżanki Oli, którą serdecznie pozdrawiam! Co jakiś czas zaopatruje mnie w nowe autografy, za co bardzo jej dziękuję! :) 





Kochani, od Kuby dostałam jeszcze mały prezent, którego jednak tutaj nie umieszczam, bo zrobię o tym osobny post. Dokładnie jeszcze nie wiem kiedy, ale coś takiego na pewno się pojawi. 
Ponadto postanowiłam, że autografy będą pojawiać się co tydzień lub co dwa tygodnie w zależności od ilości postów w danym tygodniu/miesiącu. 
Na koniec mała prośba do was - chciałabym, abyście pomogli mi w tworzeniu tego bloga i jeżeli możecie i chcecie to w komentarzach napiszcie czyj autograf chcielibyście zobaczyć następnym razem. Zależy mi na tym, bo zawsze mawiam, że wszyscy jesteśmy jedną wielką skokową rodzinką ;) 
Do następnego! 

Pozdrawiam ;*

czwartek, 1 września 2016

Nie daj sobie nigdy wmówić, że nie potrafisz!

Hejka Kochani! 
Witam was na blogu poświęconym w całości mojej pasji, jaką są skoki narciarskie. Ten blog będzie inny niż moje wszystkie do tej pory. 
Założyłam tę stronę chyba tak naprawdę z potrzeby serca. Oprócz blogów z opowiadaniem chciałam mieć również coś innego, coś bardziej 'mojego'. 
Na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie powiedzieć, jak to wyjdzie, ale skoki są naprawdę moją wielką pasją i myślę, że warto spróbować. 
Teraz słówko o tym, jak wyobrażam sobie tego bloga. Planuję publikować tutaj teksty o przebiegu kolejnych zawodów, gdy już rozpocznie się sezon, trochę moich przemyśleń, jak również opinii na temat konkursów. Pojawią się też na pewno inne, mam nadzieję, że ciekawe, notatki związane ze skokami. Ponadto znajdzie się tutaj również cykl autografów. Kolekcjonowaniem autografów zajmuje się od LGP 2015 w Wiśle. To właśnie wtedy otrzymałam kilka cenny kartek i podpisów, a po powrocie stwierdziłam, że fajnie byłoby mieć ich więcej. Co tydzień lub co dwa tygodnie będę prezentować autograf jednego skoczka, który posiadam. Będą to karty, podpisy oraz różne inne pamiątki, które udało mi się zdobyć. 
To chyba tyle słowem wstępu. 
Mam nadzieję, że dzięki wam blog będzie się wspaniale rozwijał. Gorąco liczę na wasze komentarze i podpowiedzi, co mogę zmienić lub ulepszyć :)

Pozdrawiam serdecznie, 

Skokomaniaczka